Home
 
Zwiedzaj Trójmiasto, Polskę, świat.
Genewa w Szwajcarii.

 

Genewa rozlokowała się malowniczo nad jeziorem Leman - zwanym też Genewskim.
Na lewym brzegu jest Stare Miasto, najwyższa na świecie fontanna, Jardin Anglais  z  ogromnym  zegarem kwiatowym i większość muzeów, na prawym - gmachy organizacji międzynarodowych, kasyno i ekskluzywne hotele. A piękne parki i promenady są po obu  stronach jeziora.

W  centrum Stare Miasto  ze strzelistą katedrą św. Piotra, parę kroków od parku Promenada des Bastions ze stumetrowej długości pomnikiem Reformacji, niedaleko uniwersytetu.


 Wszędzie jest blisko. Nie ma tu nieznośnych paparazzich, są za to znośne podatki.
Praktycznie wszędzie dojdziemy pieszo. Oglądanie oszołamiających wystaw z zegarkami na nie du Rhone też może być przyjemnością.

Innego rodzaju doznań dostarczy obejrzenie w muzeum sztuki i historii „Cudownego połowu ". Jest to niezwykły obraz, na którym Chrystus chodzi po powierzchni wody Jeziora... Genewskiego, a nie Galilejskiego.
W tle widać wyraźnie miasto. Z widokiem na alpejski szczyt Mont Blanc.


Co trzeci mieszkaniec jest cudzoziemcem. Tysiące z nich pracuje - choć nie bardzo wiadomo
 co robi - w ponad 200 organizacjach międzynarodowych. Mają tu swoje siedziby m.in. ONZ, Międzynarodowy Czerwony Krzyż, Światowa Organizacja Zdrowia.


Co może jeszcze robić turysta w Genewie? Koniecznie powinien pójść na Stare Miasto- chociaż może sobie darować ślady po Juliuszu Cezarze, czyli wykopaliska starorzymskie.
 Warto natomiast sforsować wieżę katedry św. Piotra, z której roztacza się piękny widok  na miasto, jezioro i Alpy.

Wypada też zwiedzić Pałac Narodów, w którym mieści się europejska siedziba ONZ. Wnętrza zdobią - podarowa-neprzezTÓżne kraje - dzieła sztuki.
 Jednak niewątpliwie o wiele ciekawszy okaże się pobyt w Muzeum Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, ukazującym wieloletnie dokonania tych humanitarnych organizacji.


A wieczorem można powtórzyć spacer prawym brzegiem jeziora i idąc bulwarem Mont Blanc  podziwiać po przeciwnej stronie barwnie iluminowane budynki i podświetloną fontannę.      

 

.

 
Zachwycające Maroko.

Maroko urzeka kontrastowymi krajobrazami i zaciekawia egzotyką Orientu.

Nazwy marokańskich miast brzmią niczym egzotyczne zaklęcia, jednak jedynie Marrakesz -  najwspanialsze z nich wszystkich - chlubi się nadanym już w XII wieku tytułem ..perły rzuconej w górach Atlasu".

Niewątpliwa zaś perłą samego Marrakeszu jest najsłynniejszy i najbardziej luksusowy hotel - Mamounia.
Zbudowany w latach 20. w stylu mauretańskim hotel słynie ze wspaniałych widoków na majestatyczne szczyty Atlasu Wysokiego. Spoglądał na nie z okien pokoju nr 300 sławnysir Winston Churchiłl. Pozakończeniu kariery politycznej szukał tu natchnienia do malowania obrazów.

W ślad za Churchillem goszczą w Mamounii inne osobistości ze świata polityki i sztuki, niekoniecznie po to, by malować obrazy czy pisać książki, ale by podglądać fascynujące życie starego islamskiego miasta.

Warto wyjść na  plac Jemaa el Fna i zanurzyć się w egzotyczny tłum pracujących pod gołym niebem fryzjerów, szewców, dentystów, handlarzy zegarków i grzebieni, żonglerów,  sprzedawców źródlanej wody, zaklinaczy węży, a nawet  zaklinaczy skorpionów...
Byli tam jeszcze akrobaci, którzy podobno potrafią za odpowiednią sumę wywoływać duchy.

Nad bazarem wznosi się minaret meczetu Kutubija, mieszczącego 25 tys. wiernych. Widoczny z daleka minaret jest dobrym punktem orientacyjnym w mieście.
Z minaretu rozciąga się wspaniały widok na zbudowaną z niebieskiego wapienia najpiękniejszą  bramę Marrakeszu oraz na pałac królewski, a także na piękne ogrody.


Z ogrodami konkuruje utworzony przez francuskiego malarza  ogród botaniczny.

- Turyści, po bazarowy atrakcjach, kierują się zwykle do zbudowanej w początkach wieku
przez Francuzów nowoczesnej Ville Nouvelle .

Turyści, którzy poznali j i smak miasta, starają się wyruszyć na mniejszą lub większą  eskapadę w okolice Marrakeszu.
- Trasa w stronę gór Atlas prowadzi przez berberyjskie wioski ukryte wśród drzew  orzechowych. Po godzinie dociera się  do miasteczka Ouirgane, słynącego z restauracji, której specjalnością jest wędzony dzik - przysmak oczywiście tylko dla „niewiernych".
Można też pojechać  do miejscowości El Kelaa, różanej stolky Maroka, aby uczestniczyć
 w Święcie Róż z egzotycznymi tańcami berberyjskimi.

 
«PoczątekPoprzednia123NastępnaOstatnie»

Strona 1 z 3
 

Online:

Naszą witrynę przegląda teraz 2 gości